Mamy połowę lutego 2017 roku i ze spokojem mogę stwierdzić, że pierwsze tygodnie skutecznego blogowania już za mną. W dzisiejszym wpisie przedstawiam kilka wniosków które wytworzyły mi się w tym czasie dotyczące zarówno strony technicznej czyli stricte tworzenia strony, pisania kodów, wybrania szablonu i ogólnego designu witryny jak i samego blogowania czyli treści, formy i sposobu przedstawiania oraz publikowania treści.

Pierwszy wpis na blogu opublikowałem 23 listopada 2016 roku i właśnie tą datę uważam jako termin założenia bloga. Początkowo planowałem przeczekać z publikacją do okrągłej daty 1 grudnia ale jako że jestem zupełnym przeciwnikiem odkładania czegokolwiek na później (a zwłaszcza tłumaczenia sobie „od poniedziałku”, „od nowego miesiąca” itp.) zdecydowałem się kliknąć przycisk „opublikuj” bez zbędnego zważania na dzień i datę.
Z drugiej strony nie mogłem się już doczekać dnia „zaistnienia w internetach”, a że na praktyce najlepiej i najszybciej jest się uczyć zdecydowałem się z tym nie zwlekać.

Pierwszym napisanym i opublikowanym przeze mnie postem był wpis o jakże magicznym i dającym do myślenia tytule „Witam„. Przyznaję, że nie przykładałem zbyt dużej wagi do jego treści ponieważ potraktowałem go jako prosty tekst mający za zadanie wypełnić puste białe tło i zastąpić pierwotne „lorem ipsum”. Teraz już wiem, że pierwszy wpis powinien być zdecydowanie merytoryczny i w pewnym sensie fundamentalny dla całego bloga. Nie zamierzam go jednak na chwilę obecną usuwać i zostawiam go sobie na pamiątkę 🙂


Pierwsze kroki w HTML/CSS

Od dawna marzyłem o własnej stronie internetowej nie będącej jedynie darmową wersją komercyjnych serwerów (typu wordpress.com). Chciałem po prostu mieć własny kąt w internecie, której adres strony zakończony będzie końcówka .pl a cały wygląd zależeć będzie w zupełności ode mnie, mojej wizji i kreatywności. Niestety przez długie lata nie potrafiłem „zmusić się” do programowania (efekt tragicznej edukacji szkolnej) w związku z czym żyłem w przekonaniu, że albo komuś słono zapłacę za stworzenie strony albo pozostanie mi cieszyć się nie w pełni własną stroną na serwerze komercyjnym. Ani jedno ani drugie mnie nie przekonywało i ostatecznie wszelkie zapędy blogowe stanęły na darmowym blogspocie (z uwagi na totalną prostotę obsługi bloga). To mi jednak nie wystarczało.

Pomijając etap przeszukiwania internetu i wręcz ogłupienia z powodu tych wszystkich domen, hostingów i innych „dżawaskriptów” co do których na każdej stronie panuje zupełnia inna opinia pewnego razu znajomy polecił mi kanał na youtube Pana Mirosława Zelenta o zachęcającej nazwie „Pasja Informatyki”. To było to czego potrzebowałem.

Prostota i przejrzystość tłumaczenia zagadnień programowania przez Pana Mirosława skutkowały tym, że przekonałem się do programowania. Ba! Nawet więcej – polubiłem to ! 🙂 Dzięki niemu napisałem swoje pierwsze kody i uwierzyłem, że to wcale nie jest takie trudne. Oczywiście przerobiłem wszystkie lekcje z zakresu HTML i CSS dostępne na kanale i zdecydowałem się testować umiejętności w praktyce.


Pierwsza strona – wybór hostingu i domeny

Wpisując w google hasła „hosting” i „domena” ukaże się nam pełna lista usługodawców naszej przyszłej strony internetowej:

Nie jest zatem niczym dziwnym że dla osoby niezorientowanej w temacie taka mnogość dostawców może wprowadzać w zakłopotanie . Po przejrzeniu kilku ofert oraz ich opinii mimo wszystko zdecydowałem się zaufać specjaliście – czyli Panu Mirosławowi. Korzystając z poleceń autora filmu wybrałem hosting w serwisie: linuxpl.com. Mimo, że znawcą nie jestem i póki co problemów z którymi sam bym sobie nie poradził nie miałem to zdecydowanie polecam tę firmę 🙂

Domenę również zarejestrowałem w serwisie linuxpl.com – zaskoczeniem dla mnie był fakt, że zajęta była pierwotnie planowana przeze mnie nazwa bloga (jeszcze tydzień przed założeniem bloga była dostępna). Koniec końców po krótkim namyśle zdecydowałem się na ProMB.pl – w przyszłości wyjaśnię skąd taka nazwa i dlaczego tak a nie inaczej.


Wordpress

WordPress to chyba najpopularniejsze słowo kojarzące się z blogiem. Dla zupełnych świeżaków w temacie wspomnę jedynie, że wordpress to proste narzędzie ułatwiające publikację i zarządzanie blogiem. Jest zupełnie darmowy i bardzo intuicyjny. Wcześniej blogowałem nieco na Blogerze dlatego adaptacja do panelu WP była błyskawiczna.


Wybór motywu/szablonu

Jedna z przyjemniejszych części tworzenia witryny. Po przejrzeniu kilkudziesięciu darmowych templatek pierwotnie wybór padł na szablon „Primer”. Po około dwóch tygodniach zdecydowałem się na zmianę i obecnie korzystam z szablonu „Hemingway” – jest wg mnie przejrzysty, funkcjonalny i oczywiście piękny 🙂

Ciągle wprowadzam jakieś zmiany i poprawki do graficznego wyglądu strony i muszę powiedzieć, że sprawia mi to wielką frajdę 🙂 Dodam fakt, że mam już jako takie pojęcie w podstawach kodowania i bez problemu przerabiam i dodaje swoje linijki kodu. Najważniejszym dla mnie celem związanym z designem bloga jest to, aby był on przyjazny dla oka i maksymalnie praktyczny – tak aby czytelnicy z chęcią mnie odwiedzali 🙂 Wiem, że sporo pracy i poprawek przede mną ale cieszy i motywuje mnie owoc dotychczasowych działań. Rosnąca ilość odwiedzin w statystykach równie korzystnie wpływa na mój zapał 🙂


Pozycjonowanie / SEO

Blogowanie to nie tylko pisanie artykułów i wymiana myśli – to również walka o pozycje w wyszukiwarce google i świadome pozyskiwanie nowych czytelników. Do tego konieczna jest znajomość pozycjonowania i odpowiednie tworzenie tekstów w oparciu o algorytmy google. Przyznam, że nigdy dotąd nie interesowałem się marketingiem sieciowym i moja wiedza jest na poziomie minimalnym. Nie oznacza to jednak, że na takim poziomie pozostanie – od samego początku prowadzenia bloga zabieram się za naukę tajnych technik pozycjonowania i mam nadzieję w przyszłości widzieć tego owocne rezultaty.

Wychodzę jednak z założenia, że dobra treść zawsze się obroni i jest najskuteczniejszym magnesem dla nowych czytelników dlatego jako główny motor napędowy bloga stawiam na wysoką jakość publikowanych artykułów. Postaram się narzucić sobie wysoki poziom i takiego się trzymać 🙂


Grafika

Uwielbiam odwiedzać i czytać blogi przyjazne graficznie, których treści dopieszczane są ciekawymi obrazkami. Chciałbym aby w przyszłości osoby odwiedzające mojego bloga miały podobne wrażenie i z chęcią zatrzymywały się u mnie na dłużej 🙂 Dlatego też postanowiłem uczyć się edycji i obróbki zdjęć – na chwilę obecną przerabiam podstawy w programie GIMP 2. Jakie będą tego efekty dowiemy się już niebawem 🙂

Pierwsze tygodnia blogowania uświadomiły mi jedno: prowadzenie bloga to ciężka harówka i masa poświęconego czasu. Przyznam, że mocno się zaskoczyłem jak wiele pracy trzeba poświęcić w odpowiednie przygotowanie bloga i pisanie treści. Wiem jednak, że początki zawsze są trudne i w tym przypadku zapewne jest podobnie dlatego nie zamierzam rezygnować a wręcz przeciwnie – mocno przeć do przodu i jeszcze bardziej stawiać na rozwój poszczególnych umiejętności, które mam nadzieję w przyszłości przełożą się na spektakularny efekt i popularność samego bloga.

Na koniec zaznaczam, że z powodu ogromnej ilości czasu jaką poświęcam na naukę programowania, pisania czy grafiki a także pilnowanie bieżących spraw (zwłaszcza śledzenie informacji rynkowych i inwestowanie) wpisy pojawiały się będą w w ilości nie większej niż 1-2 tygodniowo. W obecnej chwili dużo większą korzyść na przyszłość da mi nauka wymienionych dziedzin aniżeli ilość publikowanych treści.

Pozdrawiam,
Marcin 🙂